Home Bez kategorii Lesbos , czyli smak prawdziwej Grecji

Lesbos , czyli smak prawdziwej Grecji

2 5480

Lesbos, czyli smak prawdziwej Grecji.

      Trzecia co do wielkości wyspa grecka, położona na 7 wzgórzach. Stolicą i największym miastem jest Mitylena (Mitilini) – licząca sobie ok 30 tys mieszkańców. Lesbos, a właściwie Lesvos słynie z gorących źródeł, geoparku Skamieniały Las, owoców morza, a także z najlepszej anyżówki w Grecji, czyli Ouzo. Trunek, który jednym bardzo przypada do gustu, a innych odstrasza swoim zapachem. Należałam do tej drugiej grupy osób dopóki nie spróbowałam Ouzo, tu, na Lesvos i potwierdzam – jest najlepsza!

     Lesvos jest wyspą wulkaniczną i ma dwa oblicza – wschód wyspy jest zielony z gajami oliwnymi, a zachód skalisty, z niewielką ilością roślinności. Bardzo zadbana, zaskakująco czysta, z mnóstwem niewielkich, urokliwych miasteczek i o wielokulturowym charakterze. To, co urzekło mnie najbardziej, to fakt, że wszędzie widać wszechobecną grecką tradycję. Lesvos jest zupełnie nieskażona masową turystyką, stanowi ona zaledwie 5% dochodu mieszkańców.  Ma to swoje przełożenie na niepowtarzalny klimat – nie ma tu tandetnych pamiątek rodem z Chin, a ludzie są bardzo otwarci, przyjaźnie nastawieni,  bezinteresowni.

      Muszę przyznać, to nie jest to wyspa z rodzaju „lądujemy i od razu mamy efekt wow”. Lesvos zyskuje dopiero przy bliższym poznaniu – już droga z lotniska na północ wyspy, gdzie znajduje się największa baza hotelowa, pokazuje wyspę w zupełnie innym świetle. W moim odczuciu jest to typowe miejsce dla aktywnie spędzających wakacje. Warto więc wypożyczyć auto, pojeździć, pozwiedzać i dotrzeć w miejsca gdzie turystyka właściwie nie istnieje, a ukazuje prawdziwe greckie, spokojne (wręcz bezstresowe) życie.

01    02

      Fakt, nie ma tu spektakularnych widoków jakie oferuje nam m.in. Lefkada, Korfu czy Zakynthos. Lesvos urzeka spokojem, pięknem tradycyjnych miasteczek takich jak Eressos, Sigri, Molivos czy Petra. Każde z nich jest inne, każde piękne. Eressos i Sigri – niewielkie, z wąskimi uliczkami, tradycyjnymi (rodzinnymi!) tawernami utrzymanymi  w biało-niebieskiej kolorystyce oraz suszącymi się w słońcu ośmiorniczkami. Miasteczka te są położone na „dzikim zachodzie Lesvos”, jak mawiają miejscowi. Dlaczego dziki? Skalisty, trochę surowy, a wszystko to w wyniku aktywności wulkanicznej, która kilkakrotnie w historii niszczyła tą część wyspy. Jest tu także największa atrakcja turystyczna: geopark Skamieniały Las, czyli prehistoryczne sekwoje przykryte popiołem wulkanicznym 15 mln lat temu, co spowodowało, że drewno niejako zmieniło się w kamień. Okolice Eressos i Sigri jest to także miejsce, gdzie zjeżdżają się ornitolodzy z wszelkich krajów, gdyż są tu mokradła zupełnie unikatowe w skali świata. Można tu sfotografować żółwie oraz bardzo rzadkie gatunki ptaków. Samo Sigri to niewielka osada z drugim co do wielkości portem na wyspie, obok którego wznosi się XVII-wieczny zamek. Miejsce to uchodzi za najbardziej romantyczne ze względu na widoki oraz przepiękne zachody słońca. Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia jest Petra – niewielka miejscowość, pośrodku której wznosi się skała z wybudowanym na niej kościołem – stąd też i nazwa. Najbardziej jednak urzekło mnie Molivos. Jedna z najpiękniejszych średniowiecznych miejscowości na wyspie, położona na wzgórzu, na szczycie którego znajdują się ruiny zamku. Brukowane, wąskie uliczki, kamienne domy, strome podejścia, dużo schodków i przede wszystkim z racji położenia – piękne widoki na morze i port niemal z każdego zakątka miasta. Jest to miejsce, które tętni życiem zarówno za dnia jak i w nocy. Oprócz tradycyjnych tawern i kawiarni są tu również kameralne kluby i dyskoteki, czyli innymi słowy – dla każdego, coś dobrego.  Mitylena – stolica wyspy, skupia 1/3 ludności. Jest to typowe greckie, nadmorskie miasteczko z wąskimi uliczkami, pięknym portem, kawiarenkami i tawernami, w których można bardzo przyjemnie spędzić czas i spróbować specjalności wyspy: kalmarów, ośmiorniczek czy smażonego koziego sera. Tu w architekturze widać znaczące wpływy tureckie. Do atrakcji turystycznych miasta należą m.in. ruiny antycznego teatru z okresu hellenistycznego, później rozbudowanego w okresie rzymskim; ruiny zamku-twierdzy z XII wieku czy katedra Ayos Therapon (bliżej znana jako kościół św. Theraponta) z 1860 roku. Jak zatem widać jest to miasto z bogatą przeszłością. Generalnie Mitylena oferuje atrakcje głównie z zakresu kultury, bo nie ma tu plaży, nie ma ośrodków wypoczynkowych. Z ciekawostek mogę dodać, że to tu, na Lesvos właśnie spędzali wakacje najbogatsi obywatele Imperium Rzymskiego.

      Co jeszcze można zobaczyć na wyspie? Jeśli już mamy wypożyczone auto, warto zajrzeć do kilku innych miasteczek, np. Antissy, lub Kalloin, gdzie znajdują się zabytki z czasów starożytnej Grecji, m.in. ruiny świątyni Afrodyty, czy ruiny miasta. Równie dużą atrakcją jest Klasztor Limonas, stanowiący ogromny kompleks budynków, a zamieszkały obecnie tylko przez kilku mnichów. Na Lesvos są również wcześniej wspomniane źródła termalne znane już od czasów starożytnych, znajdujące się w pobliżu Eftalou, Skala Thermi i Karini. Ale uwaga, nie są to źródła jakie my znamy i do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Nie są to termalne baseny jakie możemy zobaczyć np. na Słowacji czy na Węgrzech, tutaj można spotkać niemalże zwykłe ujęcia wody, czy niewielkie budynki, pod którymi jest coś w rodzaju „groty” z leczniczą wodą.

      04
Osobną kwestią jest jedzenie – najlepsze jakie do tej pory miałam okazję jeść w Grecji. I to nie tylko w tawernach, ale również w hotelach. Specjałem jest ser kozi smażony w głębokim oleju, następnie zapiekany, a także ośmiornice, kalmary, sardynki. Generalnie wszędzie pełno naprawdę świeżutkich owoców morza, czego muszę przyznać nie widziałam na innych greckich wyspach.

      Piękne miasta, cenne zabytki architektury… Wybierając się na wakacje chcemy nie tylko zwiedzać, ale i wypocząć np. na plaży, sącząc przysłowiowego drinka z palemką. I tu nikt nie będzie zawiedziony. Mimo, że nie ma tu plaż rodem z folderów wakacyjnych, iskrzącego w słońcu białego piasku, ale są plaże, które są równie piękne, choć na swój odmienny sposób. Znajdziemy tu plaże zarówno kamieniste jak i piaszczyste, ale o ciemniejszym niż zwykle piasku. Wszak to wyspa wulkaniczna. Ładną, szeroką plażę, sprzyjającą leniuchowaniu i wygrzewaniu się w słońcu, znajdziemy w Anaxos. Jednak to w Eressos, czyli na „dzikim zachodzie” jest tą najpiękniejszą.

      Podsumowując, wyspę Lesvos polecam gorąco osobom, które zamiast słynnych, a zarazem zatłoczonych i skomercjalizowanych miejsc wypoczynku, szukają czegoś równie interesującego a mniej poznanego. Ja z pewnością tam wrócę.

Po prostu prawdziwy smak Grecji!

 


Anna Kołejda
tel: 698 981 184
Strona o mnie – moje podróże !

Biuro podróży 24Holiday
adres: ul. Miłosza 2 lok. 61 15-265 Białystok;
tel.: (85) 874-42-24;

2 KOMENTARZY

Pozostaw odpowiedź